Wiadomości biznesowe > 

Jak tragedia 'Costy Concordii' wpłynie na branżę luksusowych rejsów?

is

2012-01-24

Tragedia wycieczkowca "Costa Concordia" zdarzyła się w najgorętszym dla armatorów miesiącu - to w styczniu ludzie wykupują najwięcej rejsów. Według ekspertów warta 30 mld dolarów branża może mocno ucierpieć na zdarzeniu, bo jeśli ludzie zaczną rezygnować z wycieczek, ceny mogą pójść w dół. Na razie niewiele osób zrezygnowało z wartych nawet 20 tys. zł za pięciodniowy rejs wycieczek

Fot. Renata Dabrowska / AG

3 lipca 2008. do gdyńskiego portu zawinął wycieczkowiec Queen Victoria. Zwodowany w styczniu 2007 roku statek mierzy 294 metry i zabiera 2 tys. pasażerów
+ więcej zdjęć

W piątek minęły dwa tygodnie, od kiedy wycieczkowiec "Costa Concordia" wpadł na skały u wybrzeży wyspy Giglio. Zginęło 16 osób, a 20 wciąż uznaje się za zaginione. Operatorzy boją się, że katastrofa połączona z pogarszającą się sytuacją ekonomiczną może mocno odbić się na kondycji branży.

- To będzie miało wpływ na cały sektor. - Jeśli widzisz zatopiony statek, słyszysz o panice na pokładzie, to nie ma siły - wiele osób na pewno zrezygnuje z wycieczki - powiedział agencji Reuters Levin Stein, prezes CruiseCompete, serwisu pośredniczącego w sprzedaży wycieczek. Dodatkowo jego zdaniem mniejszy popyt może się przełożyć na spadek cen. Wszystko po to, żeby zapełnić statki. - Armatorzy nie lubią, gdy w czasie rejsu są puste kabiny - mówi Stein.

Badanie przeprowadzone wśród 1500 pośredników sprzedających wycieczki luksusowymi statkami pokazało, że 20 proc. firm zanotowało spadek rezerwacji. Średnio z wycieczki miała zrezygnować co dziesiąta osoba. Z drugiej strony aż 68 proc. odpowiedziało, że wypadek "Costy" nie miał dużego wpływu na działalność. - Pocieszam się, że ludzie mają krótką pamięć - powiedziała Michelle Fee z serwisu Cruise Planners.

Tragedia może odbić się na wynikach finansowych firmy Carnival Corp. Analityk Barclays Capital Felicia Hendrix już obniżyła prognozy zysku Carnival Corp. o jedną trzecią na ten rok i o 26 proc. na 2013 rok. Jak sama przyznaje, tak duże obniżki mogą być nieco na wyrost. - Jeszcze nie wiemy, jak katastrofa przełoży się na obłożenie rejsów, spadek cen czy na wdrożenie nowych przepisów o bezpieczeństwie - powiedziała Hendrix. Dla porównania analityk Nomury Harry Curtis obniżył prognozy zysku Carnival zaledwie o 8 proc.

Tymczasem specjaliści od public relations krytykują postępowanie prezesa Carnival, który za wydarzenie przeprosił w notatkach prasowych i... na Twitterze. - W takich sytuacjach trzeba się odnieść do zdjęć zatopionego statku, trzeba działać, wziąć odpowiedzialność. Inaczej traci się kontrolę nad kryzysem - powiedziała Gene Grabowski z firmy Levick Strategic Communications. - Jak dotąd nie wiemy, czy ta firma pomaga swoim pasażerom, co zrobiła, żeby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, chcielibyśmy poznać ludzi, którzy pracują nad problemem, a nie słyszeć o jakimś bezosobowym komitecie - dodaje Grabowski.

Niektórzy pasażerowie już zapowiedzieli złożenie pozwu przeciwko armatorowi "Costy". Zdaniem Gene Grabowski, firmy, które sprawnie zarządzają kryzysem, mogą liczyć na to, że mniej osób zdecyduje się wnieść pozew i łatwiej będzie zawrzeć ugody - płacąc mniejsze kwoty odszkodowań.

Zobacz więcej na temat:

transport | ubezpieczenie turystyczne | turystyka

Komentarze (7)

  • rojblik | 26 dni temu

    Emeryci z OFE już zacierają ręce. Jednak sen o palmach się sprawdził.

  • lechujarek_wolski | 26 dni temu

    Polscy stoczniowcy będą już niedługo budować luksusowe kutry rybackie z desek po zużytych paletachsmile

Najnowsze wiadomości