Wiadomości biznesowe > 

Kolej. Coraz szybsza trasa z Gdańska do Poznania

Michał Tusk

2012-01-28

Polskie Linie Kolejowe ogłosiły ostatni przetarg na rewitalizację linii Trójmiasto-Poznań. Efektem ma być skrócenie jazdy co najmniej do 3,5 godziny. Jeszcze pół roku temu jeździliśmy półtorej godziny dłużej.

Fot. Kamil Gozdan / Agencja Gazeta

Pociąg Intercity na peronie Gdynia Główna
+ więcej zdjęć

Ekspresowa rewitalizacja linii Tczew-Bydgoszcz-Inowrocław i Inowrocław-Poznań coraz częściej stawiana jest za wzór oszczędnego i skutecznego podejścia do inwestycji kolejowych. Porównuje się ją z dobrze znaną mieszkańcom Trójmiasta modernizacją linii do stolicy, gdzie trwające od pięciu lat prace spowodowały paraliż komunikacyjny i skutecznie odstraszyły większość pasażerów od wlokących się przez rozkopane tory pociągów. Co gorsza, efekty modernizacji ciągle stoją pod znakiem zapytania, bo PKP Intercity kupiło zespoły trakcyjne bez wychylnego pudła - a właśnie pod taką technologię przygotowywana jest linia z Gdańska do Warszawy.

Rewitalizacja linii do Poznania to inwestycja z innej bajki. Na razie kosztowała ok. 200 mln zł (na modernizację linii do stolicy wydamy łącznie prawie 10 mld zł). Pasażerowie odczuli ją wyłącznie pozytywnie - po sześciu miesiącach prac czas jazdy na odcinku Tczew-Bydgoszcz skrócił się dwukrotnie, a na całej trasie do Poznania kolej zaczyna odzyskiwać pasażerów. Przez Bydgoszcz do Trójmiasta jeździ się już tak dobrze, że kursują tędy tymczasowo dwa najszybsze pociągi EIC z Warszawy - "Kaszub" i "Neptun". Na razie przede wszystkim poprawiła się sytuacja na torze prowadzącym z południa na północ - a więc do Gdańska. Pół roku temu był on w katastrofalnym stanie (obowiązywała na nim prędkość 40 km na godz.), więc zajęto się nim w pierwszej kolejności. Dziś jeździmy nim już 120 km na godz. (z pewnymi wyjątkami, gdzie ciągle trwają prace) i tym samym podróż z Poznania do Gdańska stała się krótsza niż w odwrotnym kierunku. Na torze od Tczewa do Bydgoszczy prędkość waha się od 80 do 100 km na godz. PLK ogłosiły wczoraj przetarg na kolejne prace, właśnie na tym torze. Dzięki nim prędkość zostanie podniesiona - do 100-120 km na godz. Dodatkowo naprawione zostaną uszkodzone przejazdy kolejowe, powstanie także nowa sygnalizacja na przejeździe - w miejscu, gdzie dziś, z powodu zbyt dużego ruchu samochodów, pociągi muszą zwalniać do 20 km na godz. Regulacji poddane zostaną rozjazdy na stacjach. Kluczowe prace zostaną wykonane do Euro 2012, choć część będzie kontynuowana także po mistrzostwach. Jaki będzie efekt?

- Trudno to dokładnie określić, bo na czas jazdy składa się wiele czynników, nie tylko sam tor - mówi Andrzej Massel, wiceminister infrastruktury, budownictwa i gospodarki morskiej odpowiedzialny za kolej. - Niemniej spodziewam się, że na Euro czas jazdy z Poznania do Gdańska dla najszybszych pociągów będzie krótszy niż 3,5 godziny. Po Euro prowadzone będą kolejne prace, dzięki którym od grudnia - czyli w kolejnym rozkładzie - czas jazdy znowu się skróci - mówi Massel.

Polecamy - Na operację tylko do Gdańska. Najnowszy szpital w kraju



Zobacz więcej na temat:

euro 2012 | gdańsk | polskie linie kolejowe

Komentarze (17)

  • dzakarta | 25 dni temu

    Gówno z tego wyjdzie, bo Polaczki nie umieją budować torów ani ich potem utrzymać!
    Zapłaćcie lepiej Niemcom to wam zbudują !

  • gdziekucharek6 | 25 dni temu

    Z Gdańska do Warszawy było kiedyś za pięknych czasów - 3,5h, a teraz jest 8h, bo przez Bydgoszcz.
    Jak to teraz rozkopią Gdańsk-Poznań, to do z Gdańska do Warszawy wyjdzie 16godzin!!!

Najnowsze wiadomości