Ekonomiści w Davos widzą świat w dość ciemnych barwach
2012-01-28
Kryzys w strefie euro, spowolnienie gospodarki chińskiej, niepokoje społeczne na Bliskim Wschodzie czy ewentualny konflikt z Iranem - to tylko niektóre wydarzenia, które znani ekonomiści wskazują jako poważne zagrożenie dla rozwoju światowej gospodarki
fot. Monika Flueckiger/swiss-image.ch/World Economic Forum
Anglela Merkel, Forum w Davos
+ więcej zdjęć
W sobotę rano z forum ekonomicznego w szwajcarskim Davos nie wiało zbyt dużym optymizmem. Znani ekonomiści przedstawiali bowiem swoje prognozy gospodarcze dla świata.
Znany z pesymizmu Nouriel Roubini, profesor Uniwersytetu Nowojorskiego nazwał strefę euro "wrakiem". I przedstawił dość odważną i smutą wizję jej przyszłości. - Nie tylko Grecja opuści strefę euro, ale i Portugalia. W przypadku Grecji stanie się to w ciągu 12 miesięcy, Portugalii zajmie to nieco więcej czasu - powiedział Roubini. Jego zdaniem jest 50 proc. szans, że strefa euro się rozpadnie w ciągu 3 lat.
Zresztą Roubini widzi znacznie więcej potencjalnych problemów dla gospodarki światowej. Jego zdaniem wzrost gospodarczy w USA jest pozorny. W IV kw. sięgnął co prawda 2,8 proc., ale zdaniem Roubiniego większość z tego stanowiły zmiany w zapasach.
Thomas L. Friedman, publicysta The New York Times zwrócił uwagę, że Ameryka powinna zabrać się do naprawy swoich finansów publicznych (jej dług publiczny sięga około 100 proc. PKB). - Potrzbujemy stabilnej gospodarki amerykanskiej - mówił.
A co z resztą świata? Roubini oczekuje spowolnienia chińskiej gospodarki. Nieco bardziej optymistyczny jest Kishore Mahbubani, ekonomista z Narodowego Uniwersytetu Singapuru. - Moim zdaniem pod koniec 2012 roku światowa gospodarka będzie się miała nieco lepiej - powiedział. Dodał, że kraje takie jak Chiny, Indie czy Indonezja będą się ciągle rozwijały w szybkim tempie. - Ale coraz więcej osób w Azji zdaje sobie sprawę, że szybszy rozwój kraje azjatyckie muszą opierać w większym stopniu na własnym popycie wewnętrznym - uważa Mahbubani.
Ekonomiści widzą też poważne zagrożenia dla wzrostu gospodarczego z powodu wydarzeń geopolitycznych. Mówili o niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie i potencjalnych zagrożeniach, gdyby doszło do interwencji Zachodu w Iranie (który buduje bombę atomową). Roubini wskazał, że historycznie każdy konflikt z krajem naftowym powodował wzrost cen ropy naftowej. - Konsekwencją ataku na Iran mogłaby być światowa recesja - uważa Roubini.
Sponsor: Dziękujemy firmie The Boston Consulting Group za pomoc w zorganizowaniu wyjazdu na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos
Znany z pesymizmu Nouriel Roubini, profesor Uniwersytetu Nowojorskiego nazwał strefę euro "wrakiem". I przedstawił dość odważną i smutą wizję jej przyszłości. - Nie tylko Grecja opuści strefę euro, ale i Portugalia. W przypadku Grecji stanie się to w ciągu 12 miesięcy, Portugalii zajmie to nieco więcej czasu - powiedział Roubini. Jego zdaniem jest 50 proc. szans, że strefa euro się rozpadnie w ciągu 3 lat.
Zresztą Roubini widzi znacznie więcej potencjalnych problemów dla gospodarki światowej. Jego zdaniem wzrost gospodarczy w USA jest pozorny. W IV kw. sięgnął co prawda 2,8 proc., ale zdaniem Roubiniego większość z tego stanowiły zmiany w zapasach.
Thomas L. Friedman, publicysta The New York Times zwrócił uwagę, że Ameryka powinna zabrać się do naprawy swoich finansów publicznych (jej dług publiczny sięga około 100 proc. PKB). - Potrzbujemy stabilnej gospodarki amerykanskiej - mówił.
A co z resztą świata? Roubini oczekuje spowolnienia chińskiej gospodarki. Nieco bardziej optymistyczny jest Kishore Mahbubani, ekonomista z Narodowego Uniwersytetu Singapuru. - Moim zdaniem pod koniec 2012 roku światowa gospodarka będzie się miała nieco lepiej - powiedział. Dodał, że kraje takie jak Chiny, Indie czy Indonezja będą się ciągle rozwijały w szybkim tempie. - Ale coraz więcej osób w Azji zdaje sobie sprawę, że szybszy rozwój kraje azjatyckie muszą opierać w większym stopniu na własnym popycie wewnętrznym - uważa Mahbubani.
Ekonomiści widzą też poważne zagrożenia dla wzrostu gospodarczego z powodu wydarzeń geopolitycznych. Mówili o niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie i potencjalnych zagrożeniach, gdyby doszło do interwencji Zachodu w Iranie (który buduje bombę atomową). Roubini wskazał, że historycznie każdy konflikt z krajem naftowym powodował wzrost cen ropy naftowej. - Konsekwencją ataku na Iran mogłaby być światowa recesja - uważa Roubini.
Sponsor: Dziękujemy firmie The Boston Consulting Group za pomoc w zorganizowaniu wyjazdu na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos
Najnowsze wiadomości
-
Nie zdążyliśmy pojechać autostradą A2 a już popękała
-
Informacja - kluczem do reformy emerytalnej. Ile dostanę na starość?
-
Wielkie wrogie przejęcie w branży IT. Asseco Poland chce kupić Sygnity za ćwierć miliarda złotych
-
Rostowski: najtrudniejszy czas dla finansów publicznych już minął
-
Krótkie spięcie Alstomu. Francuzi walczą o przegrany przetarg w Opolu
-
W 2016 cała Polska w LTE. Albo nie
-
Komisja Europejska ustala jak liczyć podatki w Unii Europejskiej
-
Odwrócony kredyt hipoteczny, choć bezpieczniejszy, musi czekać
-
Obsługa kasowa dla mikrofirm za darmo. Alior: to nie promocja
-
Rząd nie dogadał się z samorządowcami w sprawie obniżenia limitów zadłużenia

Komentarze (64)
ekonomiści? to spekulanci i złodzieje a nie żadni ekonomiści na których garnuszku są władze wszystkich krajów, skorumpowana banda
My też mamy wzrost na poziomie inflacji czyli zerowy, ale to podobno wielki sukces. Dodrukujcie więcej szmalu to będzie jeszcze szybszy "wzrost" i jeszcze większy sukces!