W Davos protest przeciwko Światowemu Forum Ekonomicznemu
2012-01-28
W przedostatnim dniu trwania forum ekonomicznego w szwajcarskim Davos na ulice miasta wyszli jego przeciwnicy. - Nie chcemy, by uczestnicy forum podejmowali decyzje za nas - tłumaczyli
Około 100 osób zebrało się wczesnym popołudniem niedaleko stacji kolejowej Davos Platz. Wśród nich uczesnicy ruchu OccupyWEF (Okupuj Światowe Forum Ekonomiczne), szwajcarscy anarchiści czy młodzi socjaliści. Część osób zmierzających do Davos zatrzymała wcześniej policja m.in. w mieście Landquart, które jest stacją przesiadkową pociągów jadących w kierunku Davos. Policja kontrolowała też samochody jadące do alpejskiego kurortu.
- Chcemy przekonać opinię publiczną, że można stworzyć bardziej demokratyczny system, w którym ważniejsze by były takie wartości jak np. wolność, a nie pieniądze - mówi serwisowi Wyborcza.biz Amadeus Thieman, inżynier z Zurychu i członek ruchy Occupy. - Podczas forum ekonomicznego w Davos podejmowane są decyzje mające wpływ na wszystkich nas. Ale forum nie jest demokratyczne i nie reprezentuje ogółu światowego społeczeństwa - tłumaczy.
Na forum ekonomiczne w Davos organizowane przez Światowe Forum Ekonomiczne w tym roku przyjechało 2,6 tys. polityków, ekonomistów, czy szefów koncernów. Przez ostatnie kilka dni debatowali oni o największych problemach świata.
Przeciwnicy forum z ruchu OccupyWEF już na kilka dni przed jego rozpoczęciem zbudowali miasteczko igloo w Davos. Codziennie też organizowali jakieś działania mające pokazać światu, że możni tego świata podejmują ważne decyzje gospodarcze w imieniu 7 mld ludzi na świecie, ale bez ich udziału. Protestowali w Davos z banerem podwieszonym na balonikach, na któym napisali: Hej WEF (World Economic Forum)! Gdzie jest pozostałe 6,9999 miliarda liderów? Próbowali wejść do ściśle strzeżonego centrum konferenycjnego, w którym odbywa się forum, by wziąć przepustki dla 6,999 mld osób.
Sponsor: Dziękujemy firmie The Boston Consulting Group za pomoc w zorganizowaniu wyjazdu na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos
- Chcemy przekonać opinię publiczną, że można stworzyć bardziej demokratyczny system, w którym ważniejsze by były takie wartości jak np. wolność, a nie pieniądze - mówi serwisowi Wyborcza.biz Amadeus Thieman, inżynier z Zurychu i członek ruchy Occupy. - Podczas forum ekonomicznego w Davos podejmowane są decyzje mające wpływ na wszystkich nas. Ale forum nie jest demokratyczne i nie reprezentuje ogółu światowego społeczeństwa - tłumaczy.
Na forum ekonomiczne w Davos organizowane przez Światowe Forum Ekonomiczne w tym roku przyjechało 2,6 tys. polityków, ekonomistów, czy szefów koncernów. Przez ostatnie kilka dni debatowali oni o największych problemach świata.
Przeciwnicy forum z ruchu OccupyWEF już na kilka dni przed jego rozpoczęciem zbudowali miasteczko igloo w Davos. Codziennie też organizowali jakieś działania mające pokazać światu, że możni tego świata podejmują ważne decyzje gospodarcze w imieniu 7 mld ludzi na świecie, ale bez ich udziału. Protestowali w Davos z banerem podwieszonym na balonikach, na któym napisali: Hej WEF (World Economic Forum)! Gdzie jest pozostałe 6,9999 miliarda liderów? Próbowali wejść do ściśle strzeżonego centrum konferenycjnego, w którym odbywa się forum, by wziąć przepustki dla 6,999 mld osób.
Sponsor: Dziękujemy firmie The Boston Consulting Group za pomoc w zorganizowaniu wyjazdu na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos
Najnowsze wiadomości
-
Nie zdążyliśmy pojechać autostradą A2 a już popękała
-
Informacja - kluczem do reformy emerytalnej. Ile dostanę na starość?
-
Wielkie wrogie przejęcie w branży IT. Asseco Poland chce kupić Sygnity za ćwierć miliarda złotych
-
Rostowski: najtrudniejszy czas dla finansów publicznych już minął
-
Krótkie spięcie Alstomu. Francuzi walczą o przegrany przetarg w Opolu
-
W 2016 cała Polska w LTE. Albo nie
-
Komisja Europejska ustala jak liczyć podatki w Unii Europejskiej
-
Odwrócony kredyt hipoteczny, choć bezpieczniejszy, musi czekać
-
Obsługa kasowa dla mikrofirm za darmo. Alior: to nie promocja
-
Rząd nie dogadał się z samorządowcami w sprawie obniżenia limitów zadłużenia

Komentarze (3)
Mam oczywiście na myśli protesty przeciw WTO, a nie WEF, ale chodzi o ten sam ruch alterglobalistyczny.
@baalsaack
100 osób to nawet na porządnym weselu to mało, a oni o milionach. B.Klimkiewicz.
Smutne to, jak się porówna z 40 tys. w Seattle w 1999 roku.