Niemcy będą eksploatować surowce w Kazachstanie
2012-02-08
Niemcy i Kazachstan podpisały w Berlinie umowę o partnerstwie w sferze poszukiwania i eksploatacji surowców i umowy warte 3 mld euro. Rządy ogłosiły przełom we wzajemnej współpracy, a obrońcy praw człowieka zarzucili władzom w Berlinie nagradzanie autorytarnego reżimu.
Porozumienie podpisane w obecności prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa i kanclerz Niemiec Angeli Merkel umożliwi niemieckim przedsiębiorstwom poszukiwania w Kazachstanie metali ziem rzadkich, czyli cennych minerałów wykorzystywanych w nowoczesnych technologiach.
- Umowa surowcowa ma szerokie znaczenie, bo będziemy czerpać korzyści nie tylko z eksploatacji surowców, ale Niemcy ze swojej strony oddadzą do dyspozycji Kazachstanu wiedzę technologiczną i zdolności przemysłowe. Będzie to zatem obopólna korzyść - powiedziała Merkel na wspólnej konferencji prasowej z Nazarbajewem.
Według niej Niemcy są gotowi rozszerzyć współpracę ze środkowoazjatyckim państwem także na inne dziedziny, w tym kształcenie fachowców oraz rozwój infrastruktury.
Podczas wizyty podpisano też około 50 umów - poinformowało niemieckie ministerstwo gospodarki, nie podając jednak żadnych szczegółów. Wartość umów ma wynosić ok. 3 mld euro.
Kazachstan ma bogate złoża surowców energetycznych, w tym ropy naftowej, gazu i węgla, a także rudy uranu, żelaza, ołowiu, cynku srebra i złota. Dąży również do zwiększenia eksploatacji metali ziem rzadkich. Obecnie ponad 95 proc. tych zasobów pochodzi z Chin, które sztucznie ograniczają ich eksport.
Według danych Federacji Niemieckiego Przemysłu w ostatnim roku handel pomiędzy Niemcami a Kazachstanem zwiększył się o 20 proc., do 6,3 mld euro.
Podpisanie umowy wzbudziło oburzenie obrońców praw człowieka i partii opozycyjnych. - Kraj, który narusza podstawowe prawa człowieka, nie jest dobrym miejscem do inwestowania - oświadczył ekspert organizacji Human Rights Watch Hugh Williamson cytowany przez portal tygodnika "Der Spiegel".
Z kolei posłanka Zielonych Viola von Cramon zarzuciła rządowi Merkel "stawianie interesów gospodarczych ponad prawa człowieka i minimalne standardy demokratyczne". "Bez cienia zakłopotania rząd federalny nagradza prezydenta Nazarbajewa przyjęciem państwowym i podpisaniem umowy o partnerstwie surowcowym" - oświadczyła Cramon.
- Umowa surowcowa ma szerokie znaczenie, bo będziemy czerpać korzyści nie tylko z eksploatacji surowców, ale Niemcy ze swojej strony oddadzą do dyspozycji Kazachstanu wiedzę technologiczną i zdolności przemysłowe. Będzie to zatem obopólna korzyść - powiedziała Merkel na wspólnej konferencji prasowej z Nazarbajewem.
Według niej Niemcy są gotowi rozszerzyć współpracę ze środkowoazjatyckim państwem także na inne dziedziny, w tym kształcenie fachowców oraz rozwój infrastruktury.
Podczas wizyty podpisano też około 50 umów - poinformowało niemieckie ministerstwo gospodarki, nie podając jednak żadnych szczegółów. Wartość umów ma wynosić ok. 3 mld euro.
Kazachstan ma bogate złoża surowców energetycznych, w tym ropy naftowej, gazu i węgla, a także rudy uranu, żelaza, ołowiu, cynku srebra i złota. Dąży również do zwiększenia eksploatacji metali ziem rzadkich. Obecnie ponad 95 proc. tych zasobów pochodzi z Chin, które sztucznie ograniczają ich eksport.
Według danych Federacji Niemieckiego Przemysłu w ostatnim roku handel pomiędzy Niemcami a Kazachstanem zwiększył się o 20 proc., do 6,3 mld euro.
Podpisanie umowy wzbudziło oburzenie obrońców praw człowieka i partii opozycyjnych. - Kraj, który narusza podstawowe prawa człowieka, nie jest dobrym miejscem do inwestowania - oświadczył ekspert organizacji Human Rights Watch Hugh Williamson cytowany przez portal tygodnika "Der Spiegel".
Z kolei posłanka Zielonych Viola von Cramon zarzuciła rządowi Merkel "stawianie interesów gospodarczych ponad prawa człowieka i minimalne standardy demokratyczne". "Bez cienia zakłopotania rząd federalny nagradza prezydenta Nazarbajewa przyjęciem państwowym i podpisaniem umowy o partnerstwie surowcowym" - oświadczyła Cramon.
Udostępnij link: Facebook
Najnowsze wiadomości
-
Z przemysłem nie jest najgorzej: produkcja wzrosła o 2,9 proc.
-
Polskie miasta będą miały strategie. Powstaje polityka miejska
-
Fiskus zwróci spadkobiercom ulgę mieszkaniową
-
Miliardy złotych zamiast w OFE zostały w ZUS
-
Emerytura za mieszkanie: ubezpieczyciel drogo sobie policzy
-
Wzrost czy oszczędności? Którą drogę wybierze Europa?
-
Niemieccy robotnicy i politycy grożą Oplowi wojną
-
W czasie kryzysu państwa najchętniej podnoszą VAT
-
Zadłużenie skarbu państwa wynosi już 780,9 mld zł
-
Przewoźnicy kolejowi wskazują 17 tras do szybkiej naprawy

Komentarze (17)
Helmut wie jak się Geschäft robi. W Kazachstanie, Libii, Iraku... Peło-lsce...
Pozazdrościć. Jedynym interesem Tuska i jego partii jest wyprzedaż za grosze.
ciekawe ze obrońcy praw człowieka
popierają Chodorka, Julkę złodziejkę,
Niemcowa, Ryzkowa, Zjadacza Krawata,
rozwalenie i zabicie 1 mln Irakijczyków,
rozwalenie i zabijanie Afgańczyków,
o Libii i Syrii nie wspomnę