Wiadomości biznesowe > 

Minister pracy: Im więcej osób starszych pracuje, tym więcej młodych ma pracę

Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński

2012-02-11

Aby młodzież po studiach miała stałą pracę, trzeba wzmocnić studia inżynierskie i doradztwo zawodowe już w szkole średniej - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy

<b>Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński:</b> Panie ministrze, jest pan za tym, aby matki mogły wcześniej odchodzić na emeryturę. A my mamy podstawową wątpliwość: którą 20-30-letnią kobietę przekona pan do urodzenia dziecka obietnicą wcześniejszej emerytury?

- Dzięki temu, że powstał ten pomysł, rozmawiamy o polityce prorodzinnej i zmianach demograficznych.

Ale czemu to ma służyć? Poza promocją PSL, rzecz jasna?

- W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, a w związku z tym w przyszłości mniej będzie osób pracujących. Wskaźnik dzietności w Polsce jest niski i wynosi 1,38. Tymczasem, aby mówić o tzw. zastępowalności pokoleń, powinien przekraczać 2.

Ale polityka prorodzinna to nie naciśnięcie jednego guzika - damy wam możliwość odchodzenia wcześniej na emeryturę, a wy będziecie rodzić więcej dzieci.

- Ale ten pomysł pobudza do myślenia i szukania możliwości wsparcia kobiet i macierzyństwa.

Jak wynika z badań demografów, ważniejsze jest wspieranie żłobków, przedszkoli. Jak kobieta nie będzie miała z kim w czasie pracy zostawić dziecka, to na dziecko się nie zdecyduje.

- Dlatego ogłaszamy kolejną edycję programu "Maluch", którego zadaniem jest wsparcie opieki nad dzieckiem do lat trzech. Państwo odprowadza też od października ubiegłego roku składki emerytalne za nianie. To będziemy rozwijać, dlatego niebawem ogłosimy konkurs w ramach programu "Kapitał ludzki", który będzie wspierał opiekę nad małymi dziećmi. Przeznaczymy na to ok. 150 milionów złotych.

Premier zapowiedział, że w ustawie zapisów o matkach nie będzie.

- Ale to przecież będzie projekt ustawy, którą czeka wyjątkowo trudna droga legislacyjna. Projekt będzie dyskutowany w trakcie konsultacji społecznych, w rządzie, w Sejmie i Senacie, aż do decyzji pana prezydenta. Cały czas głęboko wierzę, że PO i PSL dojdą i w tej sprawie do kompromisu.

Przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego w listopadzie było 80 proc. Polaków...

- Wierzę, że po pełnej kampanii informacyjnej ta liczba znacząco się zmniejszy.

Może byłoby więcej zwolenników, gdyby ZUS wysłał ludziom listy z informacją, o ile będą wyższe ich emerytury, gdyby pracowali do 67. roku życia?

- Ciekawy pomysł. Porozmawiam o tym z prezesem ZUS.

Aby ludzie pracowali dłużej, muszą tę pracę mieć. Co pan proponuje, aby osoby w wieku przedemerytalnym nie lądowały na zasiłku, tak jak dzieje się to teraz?

- Pakiet rozszerzający program 50+. Program istnieje od 2008 r. Na razie dzięki niemu udało się wydłużyć aktywność zawodową Polaków z 57 do 59 lat. W grupie 55-64 pracuje już ponad 37 proc. osób. A jeszcze 4 lata temu było to 31 proc.

W Europie pracuje co drugi 55-64-latek.

- Dlatego chcemy postawić na szkolenia. W programie 50+ mamy zachętę dla pracodawców. Jeżeli zdecydują się na utworzenie funduszu szkoleniowego w swojej firmie, mogą liczyć na refundację nawet 80 proc kosztów takiego szkolenia, do kwoty stanowiącej 300 proc. średniego wynagrodzenia. Zatrudnianie osób po pięćdziesiątce naprawdę się opłaca. Pracodawca przez rok jest zwolniony z odprowadzania składki na Fundusz Pracy (2,45 proc. pensji) i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (0,17 proc.).

Te ulgi mogą zniwelować niedawne podwyższenie składki rentowej. Wystarczy, że firma zatrudni osoby po 50. roku życia. Przypomnę, że zatrudniając kobiety po 55. roku życia i mężczyzn po 60., od takich doświadczonych pracowników pracodawca nie musi odprowadzać tych składek w ogóle.

Czytelnicy pytają nas: jak kierowca tira, budowlaniec mają pracować do 67 lat?

- W każdej firmie są ścieżki awansu. Jak ktoś zaczyna od prostych prac fizycznych, później zostaje majstrem, a w końcu może przecież zostać szefem budowy. Szef w wieku 67 lat nie nosi już cegieł, tylko nadzoruje budowę. Tak samo doświadczony strażak nie musi zawsze być na pierwszej linii. Może szkolić innych, zaangażować się w logistykę itp. I jeszcze jedno: pojawiają się stwierdzenia, że jak osoby starsze będą dłużej pracować, to młodzi będą na bezrobociu. To błąd. Raport OECD pokazuje, że im więcej osób starszych pracuje, tym więcej młodych ma pracę. Osoba młoda, bez doświadczenia nie zastąpi automatycznie pracownika z 40-letnim stażem.

Co robić, aby młodzi ludzie studiowali na kierunkach, które dadzą im w przyszłości pewną pracę, a nie zasiłek dla bezrobotnych?

- Problem pojawia się już w szkole średniej, a nawet w gimnazjum, a nie na końcu studiów. Może powinniśmy wzmocnić doradztwo zawodowe już na poziomie szkoły średniej?

Zobacz więcej na temat:

emerytura | ZUS | praca
Udostępnij link: Facebook

Komentarze (80)

  • daisy2005 | 2 miesiące temu

    Nieprawidłowa tabela przejścia na emeryturę od 2013 roku. Co roku mają byc dodane 3 miesiace a nie jak w tabeli -4. Ktoś tu nas oszukuje,panie ministrze popraw tabelę!

  • pika-100 | 3 miesiące temu

    "W każdej firmie są ścieżki awansu. Jak ktoś zaczyna od prostych prac fizycznych, później zostaje majstrem, a w końcu może przecież zostać szefem budowy."
    Taa.. załóżmy w 20 osobowej firmie transportowej, gdzie jest 15 kierowców w mniej więcej równym wieku to za te kilka lat pracodawca zrobi z nich wszystkich kierowników, czy wypier.. i zatrudni młodszych?

Najnowsze wiadomości