Bankomaty z euro, wirtualna wymiana walut. To koniec kantorów?

Maciej Bednarek 2013-05-25

Lada dzień z pierwszych bankomatów Euronetu będzie można wypłacić euro. W internecie łączą się największe wirtualne kantory. Czy to początek końca tradycyjnych kantorów wymiany walut?

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Idą duże zmiany na rynku wymiany walut. Kilka tygodni temu Euronet, największy operator bankomatów w Polsce, ogłosił, że jeszcze pod koniec maja z jego urządzeń będzie można wypłacać nie tylko złotówki, ale też euro. Początkowo usługa będzie dostępna w Warszawie w 220 bankomatach, w tym 158 dostępnych przez całą dobę. W drugim rzucie do końca wakacji 600 bankomatów wypłacających euro pojawi się też w innych dużych miastach, a docelowo - być może w całej sieci.

Bankomatowa firma obiecuje atrakcyjne kursy, tylko nieco wyższe od międzybankowego, a także dostępność (euro będzie można wypłacić o każdej porze, a według Euronetu w Warszawie jest tylko 15 całodobowych kantorów). Wadą oferty Euronetu mogą być limity wypłat - minimum 50 euro lub wielokrotność tej kwoty, nie więcej niż 2 tys. euro.

Czy Euronet puści z torbami właścicieli tradycyjnych kantorów?

Mimo że w mediach o nowej usłudze było głośno, wielu z nich nawet nie słyszało o nadciągającej konkurencji.

- Wypłata euro z bankomatu? - pyta z niedowierzaniem pracownica kantoru w centrum Warszawy (bankomat Euronetu stoi dwa metry obok). - Wejdą we wszystko, byle więcej zarobić, a ludzie stracą pracę - mówi rozgoryczona.

- To się nie sprawdzi. Niech pan napisze, że przez kryzys ludzie jeszcze wrócą do gotówki i kantory odżyją - mówi sprzedawca w innym punkcie.

Jeszcze inni ze spokojem patrzą na nowego konkurenta.

- Nie boję się Euronetu - mówi Jacek Ciźla, właściciel kantoru przy Chmielnej w Warszawie. - Prowadzę kantor od 25 lat. W międzyczasie pojawiały się różne nowinki, które miały położyć kres kantorom. W tym karty płatnicze, które miały wyeliminować gotówkę, a więc przy okazji i kantory. Nie mogę powiedzieć, że nie odbiło się to zyskach, spadły może o jakieś 10 proc., ale kantory przetrwały - podkreśla.

Kantorowcy: Euronet nas nie przelicytuje

Ciźla przypomina, że do kantorów przychodzą nie tylko turyści wyjeżdżający za granicę, i tylko do krajów strefy euro. - Wielu naszych klientów to przedsiębiorcy, którzy kupują znaczne kwoty. Dla nich możliwość wypłaty euro z bankomatu nie jest żadnym ułatwieniem - opowiada przedsiębiorca.

W innym znanym warszawskim kantorze mówią: - Większość naszych klientów nie skorzysta z bankomatów choćby z powodu limitów wypłat. Nie wyobrażam sobie, by przedsiębiorca blokował bankomat i wypłacał 2 tys. euro kilkanaście czy kilkadziesiąt razy z rzędu. To po prostu niewygodne i niebezpieczne. Właściciele kantorów nie dowierzają też, że Euronet może być dla nich cenową konkurencją. - Euronet odbierze nam część drobnych klientów, ale pod warunkiem, że zgodnie z tym, co obiecuje, rzeczywiście będzie oferował w bankomatach atrakcyjne kursy - mówi nasz rozmówca. Kolejnym argumentem za przetrwaniem tradycyjnych kantorów jest asortyment. - My nie tylko sprzedajemy, a przede wszystkim skupujemy waluty. Oprócz euro handlujemy 24 innymi walutami, obsługujemy obcokrajowców. Takiej oferty nie znajdzie się w bankomatach - wylicza przedsiębiorca z Chmielnej. - Być może bankomaty odbiorą nam część młodych klientów, którzy potrzebują niewielkich kwot na zagraniczną wycieczkę. Większość jednak, nawet 80 proc. przychodzących do mojego kantoru, to stali klienci: przedsiębiorcy, osoby spłacający kredyty hipoteczne. Mogą u mnie liczyć na rabaty. Nie wierzę, że przeniosą się do bankomatów - mówi Jacek Ciźla.

Kantorów wciąż przybywa

Ile wart jest rynek wymiany walut? Z danych NBP wynika, że na koniec ubiegłego roku w Polsce działało blisko 4,6 tys. tradycyjnych kantorów, a to oznacza, że ich liczba stale rośnie. W 2004 r. było ich 3,3 tys., każdego roku przybywa kilkaset punktów. Z roku na rok rosną też ich obroty. W 2004 r. wyniosły (skup i sprzedaż) 86,2 mld zł, w ubiegłym - 144,4 mld zł.

Dane potwierdzają więc to, o czym mówią właściciele kantorów - banki, popularyzacja kart płatniczych i kantory internetowe nie zaszkodziły tradycyjnemu biznesowi.

Znaczniej trudniej oszacować wartość bankowego obrotu walutami. W bankach można kupić lub sprzedać waluty w kasie, czyli tak jak w kantorze (kantory konkurują z bankami lepszymi kursami). Z "kantorowych" usług banków korzystamy też, gdy płacimy kartami płatniczymi za granicą (w sklepach, przy wypłacie gotówki z bankomatów czy przy zakupach w internecie).

Banki są też kantorem dla tysięcy przedsiębiorców (eksporterów i importerów) oraz setek tysięcy Polaków spłacających kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich czy euro, bo to banki po swoich kursach przeliczają raty walutowe na złotowe (chodzi o tzw. spread, czyli różnicę między kursem kupna a sprzedaży danej waluty).

W pewnym momencie banki zrobiły ze spreadu maszynkę do zarabiania pieniędzy. Zirytowani kredytobiorcy wymusili w końcu zmianę przepisów. Od kilku lat klient może kupić franki czy euro gdzie chce i przynieść ratę kredytu w gotówce.

Ta zmiana niewątpliwie otworzyła furtkę dla nowej kategorii wymiany walut - kantorów internetowych.

Internetowa rewolucja kantorowa?

Z danych firmy Internetowykantor.pl, jednej z większych platform w tym segmencie, wynika, że na polskim rynku funkcjonuje około 30 e-kantorów i społecznościowych platform wymiany walut.

- Z badań TNS z 2012 r. wiemy, że z kantorów internetowych korzysta ok. 2 proc. wymieniających walutę Polaków. Na tej podstawie szacujemy, że aktualnie jest to ok. 300 tys. klientów. Liczby te się jednak dynamicznie zmieniają i e-kantorom systematycznie przybywa klientów - mówi Paweł Kyć z Internetowykantor.pl.

Firma szacuje, że w 2010 r. obroty na rynku wymiany walut online wyniosły 600 mln zł, w 2011 już 3,2 mld zł, a w ubiegłym zbliżyły się do 10 mld zł. Połowę tych obrotów zrealizowały połączone niedawno Internetowykantor.pl i Walutomat.

- Rynek wymiany online będzie się rozwijał wraz ze wzrostem świadomości klientów, ale też wraz ze wzrostem rynku e-commerce. Nasze prognozy na 2013 r. zakładają, że rynek podwoi się w stosunku do 2012 r. - mówi Paweł Kyć.

Potencjału wzrostu upatruje też w zmianie zachowań Polaków wyjeżdżających za granicę. - Dotychczasowy model polegał na wymianie w gotówce w kantorze tradycyjnym, ale spodziewamy się, że będzie ewoluował w kierunku modelu mieszanego, czyli większe środki wymienione tanio online plus mała gotówka - szacuje Kyć.

Ile stracą tradycyjne kantory?

Kantory internetowe nie boją się wejścia na rynek wymiany walut sieci bankomatów. - Kurs w bankomacie będzie gorszy niż na platformach internetowych, choćby ze względu na koszt obsługi gotówki. Nie spodziewamy się, by ta usługa zmieniła rynek kantorów internetowych, bardziej może dotknąć stacjonarne placówki - mówi Paweł Kyć.

Zdaniem Tomasza Wróblewskiego z Alior Banku Euronet może odebrać tradycyjnym kantorom część ich obrotów. - Ucierpią te, które skoncentrowane są na sprzedaży euro w celach turystycznych. Myślę, że gdyby usługa była dostępna we wszystkich bankomatach Euronetu, operator mógłby odebrać kantorom najwyżej ok. 20 proc. ich obrotów, i to pod warunkiem, że zaoferuje bardzo atrakcyjny kurs - mówi Wróblewski.

Jest jedna rzecz, której boją się wszyscy właściciele kantorów - wejścia Polski do strefy euro.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.

Komentarze (18)

  • eurosmapper

    Oceniono 14 razy 10

    I unikajcie jak ognia!

    Mam karte w obcej walucie i gdy wyplacam w zlotowkach, to Euronet oferuje mi przelicznik o 40 groszy nizszy niz aktualny kurs!!! Na szczescie moge wybrac opcje, ze moja karta zrobi przeliczenie i kurs mam lepszy niz kantorowy.

  • jerry.uk

    Oceniono 14 razy 10

    Wykres obrotów kantorów idzie do góry, ale dla Gazety Wyborczej to już koniec tej branży, kryzys i załamanie. No takiego artykułu tutaj jeszcze nie było.

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 13 razy 9

    W kantorach wymieniają nie tylko Euro. Jak zrobią bankomaty na powiedzmy dwadzieścia różnych walut to rozumiem

  • leszekkrzysztof

    Oceniono 12 razy 6

    trzy grosze
    Nad Wisłą EURO, waluta UE, nie będzie środkiem płatniczym, co najmniej 5 lat. Trzeba wyeliminować możliwie wszystkie wady sytuacji spowodowanej przez ciemniactwo i skretynienie.

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 4 razy 4

    Artykuł nie dlatego kiepski bo sponsorowany, co kryptoreklama w nim zawarta prymitywna i nieudolna.

    Kantory nie dość, że proponują wiele walut, nawet takich, jak lira turecka, to jeszcze stosują ceny hurtowe w przypadku większych transakcji, np. pow 1000 eur.

    Sporo podróżuje i jestem regularnym klientem jednego z kantorów, gdzie euro kupuje zawsze po średnim kursie bez żadnych spreadów. Oczywiście kupuję hurtowo najczęściej używane przeze mnie waluty: EUR, USD, SEK i CZK. Oferta Euronetu mnie nie interesuje.

  • 3xm

    Oceniono 3 razy 3

    Najpierw mogliby sobie poradzić z awariami swoich bankomatów, które są coraz częstsze. Wypłaca się pieniądze i wszystko przebiega normalnie poza tym, że pieniędzy nie wydaje.

  • plusik36

    Oceniono 5 razy 3

    Żeby padły kantory spreed banków musiałby być na poziomie 1 grosza. Jest to niemożliwe gdyż kantor to przeważnie 2 osoby 3 m kwadratowe powierzchni. Więc koszta administracyjne są niskie. Banki to cała fasada którą trzeba opłacić. Bankomaty jedynie mogą spowodować małe zamieszanie w prowizjach bankowych. Ale nie na tyle by spodziewać się spektakularnych zmian. Banki swoje zabiorą za obsługę podmiotów gospodarczych a tam nie mają dostępu ani kantory ani bankomaty.

  • nieczytampoczty

    Oceniono 3 razy 1

    Uwaga! największym chamstwem stacjonarnych kantorów jest ostatnio ustawianie kursów tak, aby optycznie zmylić klienta, np. EURO skup 4,0153 sprzedaż 4,163. Jak nie dostrzeżesz zera w porę kantor skubnie cie skupując Euro po 4,01 a ty myślisz, że wybrałeś kantor z kursem 4,15 gdy inne obok dawały tylko 4,14. To zero często jest mniejsze od innych cyferek...

  • aietes

    Oceniono 1 raz 1

    byłem na wakacjach w Turcji niedawno, z bankomatów można wypłacać euro i dolary.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX