Rada nadzorcza Sfinksa nie zgodziła się na zakup Da Grasso
2010-07-30
Rada nadzorcza Sfinks Polska SA nie zgodziła się, by spółka kupiła sieć pizzerii Da Grasso, poinformował Sfinks w komunikacie opublikowanym w czwartek późnym wieczorem
W październiku 2009 roku Sfinks informował, że zamierza kupić 100 proc. udziałów w liczącej obecnie około 203 lokale sieci Da Grasso i wydać na ten cel nie więcej niż 40 mln zł.
- Rada nadzorcza Sfinks nie wyraziła zgody na zawarcie umowy przyrzeczonej sprzedaży udziałów spółki Da Grasso sp. z o.o. na warunkach określonych w umowie przedwstępnej z dnia 9 października 2009 roku ze zmianami wprowadzonymi aneksem z dnia 29 stycznia 2010 roku - poinformowała spółka.
- Jeszcze z ramienia zarządu Sfinksa rozpocząłem negocjacje w sprawie możliwego nabycia udziałów sieci Da Grasso. Wstępne rozmowy i przeprowadzone due diligence wskazywało na szereg możliwych synergii wynikających z połączenia. Były jednak pewne braki prawne i biznesowe, które Da Grasso zobowiązało się uzupełnić, dlatego przesunęliśmy termin podjęcia decyzji. Przedstawione przez Da Grasso informacje dotyczące uzupełnienia braków prawnych, jak i założeń biznesowych nie spełniły naszych oczekiwań. Mimo że bardzo atrakcyjne byłoby dla nas skokowe powiększenie sieci, decyzja o przejęciu Da Grasso na pierwotnych warunkach byłaby obarczona dużym ryzykiem, że sieć nie będzie generować oczekiwanych wyników - poinformował cytowany w komunikacie Sylwester Cacek, członek rady nadzorczej Sfinksa.
Do końca przyszłego roku spółka Sfinks ma zamiar zarządzać 150 restauracjami, a w 2014 roku ponad 290 lokalami pod szyldem Sphinx, Wook i Chłopskie Jadło. Spółka ma w planach otwarcie dużo mniejszych punktów w takich miejscach jak centra handlowe czy dworce, gdzie do tej pory królowały globalne sieci fast food jak np. McDonald's.
Zapowiada też rekordowe zyski mające wynieść w 2011 roku 250 mln zł, a w 2014 roku ponad 450 mln zł przy skonsolidowanej EBITDA na poziomie 45 mln zł.
- Rada nadzorcza Sfinks nie wyraziła zgody na zawarcie umowy przyrzeczonej sprzedaży udziałów spółki Da Grasso sp. z o.o. na warunkach określonych w umowie przedwstępnej z dnia 9 października 2009 roku ze zmianami wprowadzonymi aneksem z dnia 29 stycznia 2010 roku - poinformowała spółka.
- Jeszcze z ramienia zarządu Sfinksa rozpocząłem negocjacje w sprawie możliwego nabycia udziałów sieci Da Grasso. Wstępne rozmowy i przeprowadzone due diligence wskazywało na szereg możliwych synergii wynikających z połączenia. Były jednak pewne braki prawne i biznesowe, które Da Grasso zobowiązało się uzupełnić, dlatego przesunęliśmy termin podjęcia decyzji. Przedstawione przez Da Grasso informacje dotyczące uzupełnienia braków prawnych, jak i założeń biznesowych nie spełniły naszych oczekiwań. Mimo że bardzo atrakcyjne byłoby dla nas skokowe powiększenie sieci, decyzja o przejęciu Da Grasso na pierwotnych warunkach byłaby obarczona dużym ryzykiem, że sieć nie będzie generować oczekiwanych wyników - poinformował cytowany w komunikacie Sylwester Cacek, członek rady nadzorczej Sfinksa.
Do końca przyszłego roku spółka Sfinks ma zamiar zarządzać 150 restauracjami, a w 2014 roku ponad 290 lokalami pod szyldem Sphinx, Wook i Chłopskie Jadło. Spółka ma w planach otwarcie dużo mniejszych punktów w takich miejscach jak centra handlowe czy dworce, gdzie do tej pory królowały globalne sieci fast food jak np. McDonald's.
Zapowiada też rekordowe zyski mające wynieść w 2011 roku 250 mln zł, a w 2014 roku ponad 450 mln zł przy skonsolidowanej EBITDA na poziomie 45 mln zł.
Najnowsze wiadomości
-
Volkswagen chce być numerem jeden na świecie
-
Roubini: W wypadku recesji waluty będą lepsze niż złoto
-
W piątek na lotnisku zaczyna się operacja wrześniowa
-
UEFA: Koncepcja stadionu nieprzemyślana
-
Czy piekarz rozdający chleb był oszustem podatkowym?
-
Nowa droga odkorkuje Łódź i wyprowadzi auta na A1
-
Gaz łupkowy. Skończyli wiercić na Lubelszczyźnie
-
Przebudowa DK 1. Będzie horror, później raj i estakada
-
Klienci wpuszczeni przez bank na minę zaatakują nagraniami rozmów
-
Volkswagen idzie w Rosji do GAZ-a. Nie starcza mu mocy produkcyjnych
