Czy piekarz rozdający chleb był oszustem podatkowym?
2010-09-02
Przed legnickim sądem rejonowym zaczął się w czwartek proces Waldemara Gronowskiego, niegdyś właściciela piekarni w Legnicy. Jest oskarżony o oszustwo podatkowe, czyli zaniżenie o ponad 100 tys. zł podatku, który miał zapłacić za 2003 rok.
Gronowski przez 16 lat prowadził w Legnicy piekarnię. Część niesprzedanego pieczywa przekazywał ubogim. W 2004 roku prezydent Legnicy przyznał mu nawet tytuł Sponsora Roku. Wówczas do Urzędu Kontroli Skarbowej przyszedł donos na Gronowskiego z dokumentami świadczącymi o tym, że część pieczywa piekarz sprzedaje na lewo.
Kontrolerzy fiskusa przeprowadzili kontrolę w piekarni Gronowskiego. Potwierdzili prawdziwość doniesienia oraz fakt, że piekarz nie płacił podatku VAT od pieczywa, które przekazywał biednym. Dzięki zaniżaniu wielkości sprzedaży piekarz zaniżał też wysokość płaconego podatku. Prokuratura i urzędnicy skarbowi na podstawie ilości kupowanej przez niego mąki wyliczyli, ile rzeczywiście wyprodukował w 2003 roku. Wyszło im, że Gronowski zaniżył przychody o ok. 260 tys. zł. Fiskus ukarał go grzywną w wysokości 230 tys. zł.
Piekarz nie miał z czego jej zapłacić. Zamknął piekarnię i teraz pracuje w firmie budowlanej. Jednocześnie odwołał się do NSA. Jednak w styczniu tego roku NSA przyznał rację fiskusowi. Orzekł, że piekarz, jak każdy inny obywatel, zgodnie z obowiązującym wówczas prawem (zostało to zmienione w 2008 roku) powinien był płacić podatek VAT od darowizny, jaką było przekazywanie chleba ubogim.
Po wyroku NSA legnicka prokuratura oskarżyła Gronowskiego o oszustwa podatkowe: zaniżenie wielkości produkcji i ukrywanie części dochodów. Piekarz przekonuje, że jest niewinny i został niesłusznie ukarany za pomoc biednym. Kto ma rację, rozstrzygnie sąd w rozpoczętym w czwartek procesie. Gronowskiemu grozi kolejna grzywna, nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Kontrolerzy fiskusa przeprowadzili kontrolę w piekarni Gronowskiego. Potwierdzili prawdziwość doniesienia oraz fakt, że piekarz nie płacił podatku VAT od pieczywa, które przekazywał biednym. Dzięki zaniżaniu wielkości sprzedaży piekarz zaniżał też wysokość płaconego podatku. Prokuratura i urzędnicy skarbowi na podstawie ilości kupowanej przez niego mąki wyliczyli, ile rzeczywiście wyprodukował w 2003 roku. Wyszło im, że Gronowski zaniżył przychody o ok. 260 tys. zł. Fiskus ukarał go grzywną w wysokości 230 tys. zł.
Piekarz nie miał z czego jej zapłacić. Zamknął piekarnię i teraz pracuje w firmie budowlanej. Jednocześnie odwołał się do NSA. Jednak w styczniu tego roku NSA przyznał rację fiskusowi. Orzekł, że piekarz, jak każdy inny obywatel, zgodnie z obowiązującym wówczas prawem (zostało to zmienione w 2008 roku) powinien był płacić podatek VAT od darowizny, jaką było przekazywanie chleba ubogim.
Po wyroku NSA legnicka prokuratura oskarżyła Gronowskiego o oszustwa podatkowe: zaniżenie wielkości produkcji i ukrywanie części dochodów. Piekarz przekonuje, że jest niewinny i został niesłusznie ukarany za pomoc biednym. Kto ma rację, rozstrzygnie sąd w rozpoczętym w czwartek procesie. Gronowskiemu grozi kolejna grzywna, nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Najnowsze wiadomości
-
Chińczycy konfiskują tablety Apple'a: - Oni nie mają praw do nazwy iPad
-
Greccy politycy puszczają oko do wyborców: Oszczędności tylko na chwilę
-
Fatalne wyniki japońskiej gospodarki. PKB w IV kwartale spadło o 2,3 proc.
-
Komisja Nadzoru Finansowego: PKO BP i Pekao mogą wypłacić dywidendę
-
KGHM: rada nadzorcza zajmie się dziś przejęciem Quadry
-
Piękność z komputera
-
Wysoka frekwencja, mocne "Nie" dla atomu
-
Województwo śląskie nie pożyczy już złamanego grosza
-
Transmisje meczów Euro w pubach? Tylko z licencją
-
Uwaga z pracą dla rodziny, bo może prowadzić do patologii
