Chiny przejmują europejskie firmy. Konkurencja, czy ratunek dla Europy?
Coraz więcej chińskich firm inwestuje w Europie i wykupuje udziały w renomowanych markach. Firmy motoryzacyjne, linie lotnicze, wodociągi... W co najchętniej inwestują Chińczycy i z jakimi problemami muszą się zmierzyć?
W ciągu ostatnich pięciu lat Chiny zainwestowały na świecie 218 mld dolarów - wylicza Suddeutsche Zeitung. 61 mld dolarów pochłonęły inwestycje w Ameryce Południowej, ale aż 45,8 mld dolarów w Europie.
Liczba chińskich inwestycji nie rośnie jednak liniowo. Według informacji ujawnionych w listopadzie przez chińskie ministerstwo handlu liczba bezpośrednich inwestycji Chin w UE wzrosła o ponad 100 proc. między 2008 a 2010 rokiem i ponad 30-krotnie pomiędzy 2003 a 2010 rokiem.
- To jasne, że chińskie firmy staną się międzynarodowe, tak jak to miało miejsce w przypadku firm japońskich, czy koreańskich - komentuje Thilo Hanemann, manager z firmy doradczej Rhodium Group, w grudniowej rozmowie z agencją Reutera - W dłuższym terminie nie ma żadnego powodu, by przyjąć, że Chiny wybiorą inną drogę.
Pogrążona w kryzysie Europa liczyła na chińską pomoc poprzez zakup obligacji zadłużonych państw. Posiadające 3,2 biliona dolarów rezerw walutowych mocarstwo bardziej niż masowym kupowaniem papierów wartościowych zainteresowane jest jednak bezpośrednim inwestowaniem w Europie.
- Europejska gospodarka potrzebuje krwi, ale nie poprzez transfuzję, jaką byłyby zakupy obligacji - powiedział wicedyrektor chińskiej Komisji ds. Narodowego Rozwoju i Reform, Wang Yiming w listopadzie podczas forum na temat relacji chińsko-europejskich.
Jak dotąd, według szacunków Rhodium, Chiny odpowiadają zaledwie za 0,2 proc. wszystkich bezpośrednich zagranicznych inwestycji w Unii Europejskiej. Jednak biuro analityczne spodziewa się, że chińskie firmy zainwestują za granicą do 2020 roku bilion dolarów. Znaczna część tej kwoty trafić ma do rozwiniętych gospodarek.
Komentarze (23)
za takie wyniki huty SW bym wywalił zarząd, a nie sprzedawał fabrykę ...
Brawo.
Tylko tak dalej.
Ja osobiscie sadze iz madrzy i dalekowzroczni chinczycy czekaja tylko na upadek tego euro-syfu , by przejac go za bezcen...
PRECZ Z UE.
TO ONA JEST PRZYCZYNA UPADKU I STACZANIA SIE EUROPY.