Emerytura na konto
2012-02-08
Czy emeryci i renciści będą musieli założyć rachunki bankowe, bo tylko tam będą wpływały świadczenia z ZUS i KRUS? Czy poczta nie będzie już dostarczać emerytur i rent?
A może wbrew potocznym opiniom posiadanie rachunku w banku jest tańsze i wygodniejsze niż dostawa emerytury do domu i płacenie rachunków na poczcie? Wyjaśniamy kilka podstawowych wątpliwości emerytów i rencistów.
Kiedy listonosze skończą doręczać emerytury?
W sumie ZUS wypłaca emerytury i renty 7,5 mln osób. - Coraz więcej osób korzysta z dostarczania emerytur przez banki. W tym momencie już 58,5 proc. osób dostaje emeryturę przelewem. W ubiegłym roku udało się zwiększyć liczbę takich osób o 3,5 proc. Naturalnie ta liczba zwiększa się co roku o 2 proc. - opowiada szef ZUS Zbigniew Derdziuk i widać, że z takiego stanu rzeczy jest bardzo zadowolony.
O tym, że doręczanie świadczeń bezpośrednio do domów przez listonoszy to model powoli zanikający, przekonany jest również prezes Poczty Polskiej Jerzy Jóźkowiak.
- Zarówno ja, jak i prezes ZUS zdajemy sobie sprawę, że wariant, w którym listonosz przynosi pieniądze do domu, będzie z czasem ewoluował - mówi "Gazecie" prezes Poczty Polskiej.
I wyjaśnia: - Co do zasady, wszyscy emeryci i renciści powinni posiadać konta bankowe, na które będą przelewane świadczenia.
Oczywiście prezes Poczty chciałby, aby były to konta w należącym do jego spółki Banku Pocztowym.
I na koniec: Zakład Ubezpieczeń Społecznych mówi głośno o tym, że Ministerstwo Finansów oczekuje od niego, że w ciągu dwóch-trzech lat aż 75 proc. rent i emerytur będzie wypłacanych wprost na konta.
Babcię okradli przy bankomacie
Pomysł, by każdego emeryta i rencistę uzbroić w konto bankowe i tam przelewać świadczenia, wywołuje ogromne emocje. Za każdym razem, gdy piszemy na ten temat, pojawia się lawina argumentów za i przeciw. Emeryci piszą listy, komentują nasze teksty w internecie. Co może niektórych zaskoczyć, lista przeciwników i zwolenników bardzo często jest niezależna od wieku. Oto kilka przykładów:
"Nie chcę mieć konta, bo będą mnie namawiać, żebym wziął jakiś kredyt albo kartę przyślą".
"Moja babcia, lat 88, ma konto w banku i już ze cztery razy ją okradli, jak sobie wypłacała z bankomatu, bo babcia porusza się o lasce i za młodzieniaszkiem biegła nie będzie, prawda? Po drugie, babcia mieszka wprawdzie w kamienicy blisko centrum, ale darmowy bankomat jest półtora kilometra od niej. Dla osoby, której ciężko już chodzić, tragedia".
Przelewy przez internet?
"Moja pięćdziesięcioletnia matka nadal nie potrafi posługiwać się komputerem, choć już kilka razy uczyłyśmy ją podstaw. Nauczyła się sprawdzać rozkład autobusów. Po miesiącu nic z tego nie pamięta. I szczerze mówiąc, to wolę, żeby nie korzystała z internetu przy jej poziomie wiedzy. Ani to mądre, ani bezpieczne. Co z tego, że zacznie robić przelewy przez internet, jak nie wie, jak bezpiecznie się logować?".
- A po co ten zamęt? - zastanawia się pan Marek. - Chcą w gotówce od listonosza - niech będzie na koszt odbiorcy! Będzie wybór. Chce dostawać przez pocztę, niech zapłaci ze swoich (lub mu potrącą) opłatę za przekaz. Jak chce na rachunek bankowy dostać - to bez opłat. Proste.
Co na to wszystko Poczta i ZUS? Podkreślają np., że trudniej osobę starszą okraść, bo pieniądze ma w banku.
Pieniądze zawsze są na czas - niezależnie od tego, czy poczta strajkuje, czy nie. Ponad dwa lata temu, gdy listonosze protestowali, domagając się podwyżek, emeryci i renciści stali na pocztach w gigantycznych kolejkach, czekając przy okienkach długie godziny.
Do konta można ustanowić pełnomocnika, którym mogą być np. dzieci, wnukowie, przyjaciele. Wystarczy, że właściciel konta raz przyjdzie do banku z osobą, której udziela pełnomocnictwa. Pełnomocnik może załatwiać w imieniu osoby niepełnosprawnej wszelkie sprawy: wypłacać pieniądze, wpłacać pieniądze, robić przelewy, zakładać lokaty itd. Ale to musi być zaufana osoba, bo dostaje dostęp do pieniędzy. Jeśli jest problem - w każdej chwili można odwołać udzielone pełnomocnictwo.
Wreszcie podstawowy argument: pieniądze. Czy opłaty za prowadzenie rachunków są wysokie, a banki tylko czyhają, by złupić klienta? Są konta bezpłatne, kosztujące kilka złotych, i takie, które kosztują nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Wszystko zależy od tego, jaki bank się wybierze i jakie potrzeby ma emeryt, rencista. W bankach można dostać np. limit debetowy, który w przypadku przejściowych problemów finansowych pomaga związać koniec z końcem, ale to rzecz jasna kosztuje ekstra.
1
2
3
następne »
Kiedy listonosze skończą doręczać emerytury?
W sumie ZUS wypłaca emerytury i renty 7,5 mln osób. - Coraz więcej osób korzysta z dostarczania emerytur przez banki. W tym momencie już 58,5 proc. osób dostaje emeryturę przelewem. W ubiegłym roku udało się zwiększyć liczbę takich osób o 3,5 proc. Naturalnie ta liczba zwiększa się co roku o 2 proc. - opowiada szef ZUS Zbigniew Derdziuk i widać, że z takiego stanu rzeczy jest bardzo zadowolony.
O tym, że doręczanie świadczeń bezpośrednio do domów przez listonoszy to model powoli zanikający, przekonany jest również prezes Poczty Polskiej Jerzy Jóźkowiak.
- Zarówno ja, jak i prezes ZUS zdajemy sobie sprawę, że wariant, w którym listonosz przynosi pieniądze do domu, będzie z czasem ewoluował - mówi "Gazecie" prezes Poczty Polskiej.
I wyjaśnia: - Co do zasady, wszyscy emeryci i renciści powinni posiadać konta bankowe, na które będą przelewane świadczenia.
Oczywiście prezes Poczty chciałby, aby były to konta w należącym do jego spółki Banku Pocztowym.
I na koniec: Zakład Ubezpieczeń Społecznych mówi głośno o tym, że Ministerstwo Finansów oczekuje od niego, że w ciągu dwóch-trzech lat aż 75 proc. rent i emerytur będzie wypłacanych wprost na konta.
Babcię okradli przy bankomacie
Pomysł, by każdego emeryta i rencistę uzbroić w konto bankowe i tam przelewać świadczenia, wywołuje ogromne emocje. Za każdym razem, gdy piszemy na ten temat, pojawia się lawina argumentów za i przeciw. Emeryci piszą listy, komentują nasze teksty w internecie. Co może niektórych zaskoczyć, lista przeciwników i zwolenników bardzo często jest niezależna od wieku. Oto kilka przykładów:
"Nie chcę mieć konta, bo będą mnie namawiać, żebym wziął jakiś kredyt albo kartę przyślą".
"Moja babcia, lat 88, ma konto w banku i już ze cztery razy ją okradli, jak sobie wypłacała z bankomatu, bo babcia porusza się o lasce i za młodzieniaszkiem biegła nie będzie, prawda? Po drugie, babcia mieszka wprawdzie w kamienicy blisko centrum, ale darmowy bankomat jest półtora kilometra od niej. Dla osoby, której ciężko już chodzić, tragedia".
Przelewy przez internet?
"Moja pięćdziesięcioletnia matka nadal nie potrafi posługiwać się komputerem, choć już kilka razy uczyłyśmy ją podstaw. Nauczyła się sprawdzać rozkład autobusów. Po miesiącu nic z tego nie pamięta. I szczerze mówiąc, to wolę, żeby nie korzystała z internetu przy jej poziomie wiedzy. Ani to mądre, ani bezpieczne. Co z tego, że zacznie robić przelewy przez internet, jak nie wie, jak bezpiecznie się logować?".
- A po co ten zamęt? - zastanawia się pan Marek. - Chcą w gotówce od listonosza - niech będzie na koszt odbiorcy! Będzie wybór. Chce dostawać przez pocztę, niech zapłaci ze swoich (lub mu potrącą) opłatę za przekaz. Jak chce na rachunek bankowy dostać - to bez opłat. Proste.
Co na to wszystko Poczta i ZUS? Podkreślają np., że trudniej osobę starszą okraść, bo pieniądze ma w banku.
Pieniądze zawsze są na czas - niezależnie od tego, czy poczta strajkuje, czy nie. Ponad dwa lata temu, gdy listonosze protestowali, domagając się podwyżek, emeryci i renciści stali na pocztach w gigantycznych kolejkach, czekając przy okienkach długie godziny.
Do konta można ustanowić pełnomocnika, którym mogą być np. dzieci, wnukowie, przyjaciele. Wystarczy, że właściciel konta raz przyjdzie do banku z osobą, której udziela pełnomocnictwa. Pełnomocnik może załatwiać w imieniu osoby niepełnosprawnej wszelkie sprawy: wypłacać pieniądze, wpłacać pieniądze, robić przelewy, zakładać lokaty itd. Ale to musi być zaufana osoba, bo dostaje dostęp do pieniędzy. Jeśli jest problem - w każdej chwili można odwołać udzielone pełnomocnictwo.
Wreszcie podstawowy argument: pieniądze. Czy opłaty za prowadzenie rachunków są wysokie, a banki tylko czyhają, by złupić klienta? Są konta bezpłatne, kosztujące kilka złotych, i takie, które kosztują nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Wszystko zależy od tego, jaki bank się wybierze i jakie potrzeby ma emeryt, rencista. W bankach można dostać np. limit debetowy, który w przypadku przejściowych problemów finansowych pomaga związać koniec z końcem, ale to rzecz jasna kosztuje ekstra.
Udostępnij link: Facebook

Komentarze (33)
Nie róbcie z nas emerytów totalnych idiotów.Na siłę tych wymienionych wyżej pseudo-pomysłów napewno nie wprowadzicie.Mam konto do wpłaty emerytury z ZUS w dużym mieście (powyżej 300tys) i żeby pobrać minimalną swoją forsę (z tego wielkiego banku-PKOBP) muszę zapie...ć dosłownie 3km,bo nie stać go na bankomat na moim osiedlu (25tys.mieszkańców-Gdańsk Zaspa Młyniec).Prośby od trzech lat niestety olewane-bez odpowiedzi.
Tak że darujcie sobie wszyscy robienie wody w mózgu jeszcze kumającym emerytom.!!!!!!!!!!!!
Bank Pocztowy też robi solidne numery naiwnym emerytom - to taka informacja z doświadczenia naiwnych z osiedla - po prostu pieniędzy na koncie "nie ma", mimo że napewno wysłane przez ZUS,i to częste przypadki.!!!!!!!!!!!!
I wszystko jasne. Najpierw sprzedawczyki sprzedały polskie banki, potem sprawili, że zainstalowały się inne-obce, teraz, wiernie służąc obcym panom, zmuszają Polaków do kont, bo obce banki muszą mieć zysk. Balcerowicz - do dzieła!
@adremik
Nie ma co zżymać się na rząd; nigdzie świat już nie będzie jutro taki sam, jak był wczoraj. Rządy, które tego nie zrozumiały, już upadły. A kto nie nadąży za powszechną komunikacją, będzie miał biedę.